Na fali wrześniowych kłótni o klasyfikację mordu katyńskiego (ludobójstwo, czy “tylko” zbrodnia…?) pewien muzyk postanowił skomponować piosenkę. Chodzi oczywiście o Pawła Kukiza i jego utwór “Kurica nie ptica“. Tekst – monolog mordującego Polaków enkawudzisty – szybko zyskał popularność. Wśród licznych komentarzy pojawiły się i takie: “Czy Kukiz, niezależnie od oddawania hołdu zabitym, nie nawołuje aby do nienawiści wobec Rosjan? Czy nie obarcza winą za zbrodnię całego narodu?“. Pewna uczona i mądra Osoba, z którą rozmawiałem ostatnio, broni muzyka przed podobnymi zarzutami, twierdząc, że jego intencją było wyłącznie przypomnienie szerokiej publiczności faktów historycznych.
Przy całym szacunku dla mojej Rozmówczyni, nie mogę – niestety – zgodzić się z takim poglądem. Nie tylko dlatego, że – wobec ilości poświęconego dotąd zbrodni katyńskiej czasu antenowego – “przypominanie” o niej Polakom nasuwa dziś skojarzenie z wożeniem drewna do lasu. Aby przekonać się, “co poeta miał na myśli“, poddajmy analizie tekst piosenki.
Przybrał on – jako się rzekło – formę monologu funkcjonariusza NKWD. Postać mówiąca wydaje się być pozbawiona jakichkolwiek ludzkich odruchów: psująca się pogoda robi na niej większe wrażenie, niż los tych, co “tam w dole się jeszcze ruszają“. Własne skrupuły topi w alkoholu, tłumi je także u współpracowników: “Ej! Griszka! Czto z toboj?/ Czyżby ci było ich żal?!“. Postawa taka wydaje się wypływać z myśli przewodniej całego utworu: “Kurica – nie ptica,/ Polsza – nie zagranica“.
I tu człowiekowi choć pobieżnie znającemu historię powinna zapalić się w głowie czerwona lampka. Bo wszyscy co do jednego dziewiętnastowieczni carowie, kajzerowie i królowie pruscy też Polski za zagranicę nie uważali – ale Polaków na masową skalę jednak nie mordowali. Własnych rodaków oczywiście także nie.
Bolszewicy – w stosunku do wspomnianych carów, kajzerów i królów – wprowadzili bowiem nową jakość. Uznali, że do utrzymania władzy nie wystarczy “zwykły” zamordyzm – brutalny wobec jednostek zbuntowanych, ale tym uległym pozwalający żyć w miarę normalnie. W totalitarnej dyktaturze, jaką był Związek Radziecki, nie trzeba już było uprawiać opozycji politycznej, aby zostać uznanym za wroga państwa. Wystarczyło, na przykład, urodzić się w “niewłaściwej” warstwie społecznej (burżuazja) lub wyznawać “niesłuszną” religię (chrześcijaństwo). Przedstawiciele polskiej elity, którzy po 17 IX 1939 r. znaleźli się w radzieckich obozach, stanowili w myśl tej zasady element wrogi po wielokroć. Nic więc dziwnego, że władza radziecka rozprawiła się z nimi równie bezwzględnie, jak nieraz wcześniej i później z własnymi obywatelami (których należałoby raczej nazywać poddanymi).
Ubierzmy teraz to, co powiedziano wyżej, w bardziej precyzyjną, matematyczną formę. Decyzja Stalina i Berii o wymordowaniu polskich oficerów była warunkowana dwiema przesłankami:
1. Wolno nam mordować naszych poddanych.
2. Uwięzieni Polacy są naszymi poddanymi.
W swojej piosence Kukiz atakuje – jak najbardziej słusznie – przesłankę nr 2. W żadnym miejscu nie kwestionuje jednak przesłanki nr 1! Czyżby więc stalinowskie zbrodnie popełnione na Rosjanach i innych narodach ZSRR uważał za usprawiedliwione? Jeśli tak – a taki jest wynik dotychczasowej dedukcji – to teza o braku u piosenkarza antyrosyjskich resentymentów staje się bardzo trudna do obronienia.
Możemy, co prawda, uznać, że problem leży tu nie w uczuciach, a raczej w braku znajomości faktów historycznych lub w wyciąganiu z nich błędnych wniosków. Znamienny byłby wtedy fragment tego wywiadu. Zapytany o gotowość wzięcia udziału w koncercie na rzecz Gruzji, artysta odpowiada odmownie, argumentując: “Wie Pan, ja pamiętam, że Gruzinem był na przykład Stalin…“. Nie mnie oceniać bystrość umysłu Kukiza. Wadliwe ujęcie problemu w tekście piosenki czymś jednak musiało być podyktowane. Jeśli nie ciasnotą horyzontów – to właśnie nienawiścią wobec narodu rosyjskiego.
Co było do wykazania.
Roman Czubiński
Dla tych, którzy chcieliby sprawdzić poprawność toku mojego myślenia lub dokonać własnej analizy, zamieszczam poniżej spisany z nagrania tekst piosenki Kukiza.
Czytaj resztę wpisu »