Minęło pięć lat, a Polska, na szczęście, chyba jednak nie zwariowała. A Ty – czy już zagłosowałeś/aś?
***
W smokingu, w dresie czy w guni,
Drogami i bezdrożami,
Oto wkraczamy do Unii
Pod stosownymi hasłami.
A hasła są – każdy przyzna -
Godne Polaków i Polek:
“Bóg, Honor i Ojczyzna“
Oraz “Pecunia non olet“.
W głębokie rzucamy się wiry
W stateczku własnej konstrukcji,
Niegdyś – mistrzowie konspiry,
Dzisiaj – mistrzowie korupcji.
Ci, którzy się już obłowili,
Tytani krajowych łowisk,
Z nadzieją patrzą co chwilę
W stronę unijnych stanowisk…
Drobnica zaś, plankton lichy,
Spogląda z niejakim lękiem,
I także z nadzieją cichą
Taką powtarza piosenkę:
“Pecunia non olet, non olet pecunia,
Czy nakraść się trochę da Unia…?“
Na plecach czuć mrówki i głowią się główki:
“Czy w Unii brać będziem łapówki…?“
Bo to jest problem, psia go mać,
Niech morał go umai:
Jak ktoś się przyzwyczaił brać,
W rok się nie odzwyczai!
Gdy przyjdzie Unia – Boże daj -
I prawo bez litości,
To może Polska, spory kraj,
Zwariować z normalności…
Tagi: eurowybory, Młynarski, Oto wkraczamy, piosenka, tekst, Unia Europejska, Wojciech Młynarski