<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Róbmy swoje!</title>
	<atom:link href="http://robmyswoje.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://robmyswoje.wordpress.com</link>
	<description>Jeszcze - na szczęście - prócz polityki jest kilka innych spraw!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 Dec 2009 00:02:40 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='robmyswoje.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/8beac6567b196fbd0d3080ff2dbdf3f9?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Róbmy swoje!</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://robmyswoje.wordpress.com/osd.xml" title="Róbmy swoje!" />
		<item>
		<title>15. Kofta &#8211; Nie wiadomo</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/20/15-kofta-nie-wiadomo/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/20/15-kofta-nie-wiadomo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 12:27:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja nie gryzie]]></category>
		<category><![CDATA[IPN]]></category>
		<category><![CDATA[Jonasz Kofta]]></category>
		<category><![CDATA[Kofta]]></category>
		<category><![CDATA[Nie wiadomo]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[polityka historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[przeszłość]]></category>
		<category><![CDATA[tekst]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=985</guid>
		<description><![CDATA[Przyszłość jest sprawą jasną,
Tak jasną, że przeszkadza zasnąć&#8230;
Możesz zagrać każdą z ról,
Twoich snów nie gryzie mól,
A w tornistrze masz buławę swoją własną.
Lecą lata. Leziesz w przód,
Bije licznik twoich dróg,
Coraz więcej jest spraw, które były&#8230;
Ruszasz z posad świata bryły,
Mijasz cele, rosną tyły,
Co za tobą &#8211; na to wpływ straciłeś już&#8230;
Nie wiadomo, jaka będzie nasza przeszłość,
Co okaże [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=985&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Przyszłość jest sprawą jasną,<br />
Tak jasną, że przeszkadza zasnąć&#8230;<br />
Możesz zagrać każdą z ról,<br />
Twoich snów nie gryzie mól,<br />
A w tornistrze masz buławę swoją własną.</p>
<p>Lecą lata. Leziesz w przód,<br />
Bije licznik twoich dróg,<br />
Coraz więcej jest spraw, które były&#8230;<br />
Ruszasz z posad świata bryły,<br />
Mijasz cele, rosną tyły,<br />
Co za tobą &#8211; na to wpływ straciłeś już&#8230;</p>
<ol>Nie wiadomo, jaka będzie nasza przeszłość,<br />
Co okaże się za n-tą ilość lat?<br />
Na czym ważnym nam istnienie nasze zeszło,<br />
Gdy się zmieni w historyczny fakt?</p>
<p>Nie wiadomo, jaka będzie nasza przeszłość,<br />
Jaka będzie po nas pamięć &#8211; kto to wie?<br />
Czy wypadnie ci następcy krzyknąć &#8211; <em>kłamiesz!</em>,<br />
Gdy swe klęski wszystkie zwali ci na łeb?</ol>
<p>Ryzyko zawsze istnieje,<br />
Tym większe, im więcej się dzieje.<br />
Tyle postaw &#8211; ile chwil,<br />
Tyle twarzy &#8211; ile dni,<br />
Aż się zmienisz w proch i pył i rozwiejesz&#8230;</p>
<p>Lub zastygniesz w jednej z póz,<br />
Tej na minus lub na plus,<br />
Z szpilką w de zamkną cię do gablotki,<br />
Będziesz tam jak rzadkie żuki<br />
Dla wycieczek, dla nauki,<br />
Chyba, że Historia nagle zmieni gust.</p>
<ol>Nie wiadomo, jaka będzie nasza przeszłość<br />
W świetle badań, co najnowsze zawsze są,<br />
Komu laur się dostanie, komu lanie,<br />
Komu cisza i milczenia komu dzwon?</p>
<p>Nie wiadomo, jaka będzie nasza przeszłość,<br />
Jaką wagę będą miały nasze dni<br />
- bo w historię się zamienia twa współczesność,<br />
A historia to &#8211; niestety &#8211; już nie ty.</ol>
<blockquote><p>Historio, Historio &#8211; ileż w tobie marzeń,<br />
Często ciebie piszą kłamcy i gówniarze&#8230;</p>
<p>(Agnieszka Osiecka, <em>Orszaki-dworaki</em>)</p></blockquote>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/985/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/985/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/985/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/985/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/985/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/985/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/985/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/985/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/985/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/985/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=985&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/20/15-kofta-nie-wiadomo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wystrychnięci</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/19/wystrychnieci/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/19/wystrychnieci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 03:32:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Anoszkin]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni Dudek]]></category>
		<category><![CDATA[Dudek]]></category>
		<category><![CDATA[generał]]></category>
		<category><![CDATA[IPN]]></category>
		<category><![CDATA[Jaruzelski]]></category>
		<category><![CDATA[notatnik Anoszkina]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Jaruzelski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=982</guid>
		<description><![CDATA[Janina Paradowska zauważyła niedawno, że narzekanie na stan polskiej debaty publicznej staje się żelaznym punktem w repertuarze każdego szanującego się publicysty. Wpisując się w ten nurt, ponarzekam dziś trochę na stan polskiej debaty historycznej. Ci, którzy czytali poprzednią notkę, wiedzą już, jaki dokument dostarczy mi do tego pretekstu.
Przyznaję, że w pierwszej chwili sam miałem poważne [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=982&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><strong>Janina Paradowska</strong> zauważyła niedawno, że narzekanie na stan polskiej debaty publicznej staje się żelaznym punktem w repertuarze każdego szanującego się publicysty. Wpisując się w ten nurt, ponarzekam dziś trochę na stan polskiej debaty historycznej. Ci, którzy czytali poprzednią notkę, wiedzą już, jaki dokument dostarczy mi do tego pretekstu.</p>
<p>Przyznaję, że w pierwszej chwili sam miałem poważne wątpliwości. Wiadomości o tym, że teraz to już na sto procent historyk IPN <strong>Antoni Dudek</strong> odnalazł &#8220;twarde dowody&#8221; świadczące o winie <strong>gen. Jaruzelskiego</strong>, szybko obiegły media. Brzmiało to wszystko bardzo poważnie: nowo odkryte źródło miało potwierdzać błagania Generała o zbrojną pomoc radziecką. Co prawda, do myślenia dawały okoliczności pojawienia się owych pogłosek: wypuszczanie podobnych rewelacji na kilka dni przed kolejnymi rocznicami wprowadzenia Stanu Wojennego &#8211; w celu urobienia opinii &#8211; staje się chyba nową świecką tradycją&#8230; Postanowiłem jednak nie wypowiadać się na temat sprawy przed jej dokładnym zbadaniem. Minęło trochę czasu, poczytałem to i owo (w tym oczywiście źródłową <a href="http://ipn.gov.pl/download.php?s=1&amp;id=20673"><strong>publikację</strong></a> w &#8220;Biuletynie IPN&#8221;), porozmawiałem z kilkoma osobami, których opinię uznałem za wartą zasięgnięcia.</p>
<p>No i doszedłem do wniosku, że miałem rację, wstrzymując się od wypowiedzi, a moje początkowe wątpliwości były zupełnie bezpodstawne. Z dwóch powodów:</p>
<p><strong>Po pierwsze</strong>, owe &#8220;twarde dowody&#8221; to nic innego, jak luźne, sporządzane prawdopodobnie z pamięci zapiski autora. A więc jako źródło historyczne mocno wątpliwe, tym bardziej, że&#8230;</p>
<p>&#8230;<strong>po drugie</strong>, zaprzeczają im informacje zawarte w protokole z posiedzenia posiedzenia Politbiura KC KPZR z 10 grudnia 1981 r. Przytoczone w owym protokole wypowiedzi dwóch radzieckich dygnitarzy (minister obrony <strong>marsz. Ustinow</strong>, przewodniczący sekcji Politbiura ds. polskich <strong>Susłow</strong>) zgodnie świadczą o staraniach ekipy gen. Jaruzelskiego, by do interwencji nie dopuścić.</p>
<p>Oba fakty dostrzegł i opisał na swoim blogu <a href="http://www.azraelk.eu/2009/12/09/manipulacje-antoniego-dudka/"><strong>Azrael Kubacki</strong></a>. <em>Nota bene</em> jeśli prawdą jest to, co napisano <a href="http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&amp;id=13336"><strong>tutaj</strong></a>, to słowo &#8220;<em>Manipulacje</em>&#8221; z tytułu notki Azraela jest stanowczo zbyt łagodne&#8230;</p>
<p>Artykuły prasowe wspominają zdawkowo za Dudkiem, iż do notatnika &#8220;dotarł&#8221; Dariusz Jabłoński, reżyser filmu o gen. Kuklińskim. Trudno przypuszczać, by dokument został przez filmowca wykradziony; a skoro tak, to <strong>ktoś</strong> po stronie rosyjskiej musiał podjąć decyzję o jego udostępnieniu. Dziwne, że żaden z bardzo zwykle wobec wszystkiego, co rosyjskie, podejrzliwych publicystów nie zapytał: <em>cui bono</em>? Czy władzom Rosji nie zależy na udaremnieniu gorączkowych (mniejsza o to, czy słusznych) zabiegów naszych władz o ulokowanie w Polsce amerykańskich baz wojskowych? I czy nie najłatwiej osiągnąć to propagandowo, negując możliwość jakiejkolwiek interwencji zbrojnej w Polsce &#8211; zarówno teraz, jak i przed trzydziestoma laty? I pomyśleć, że wielokrotne prośby polskich historyków o udostępnienie innych &#8211; choćby związanych z mordem w Katyniu &#8211; rosyjskich archiwaliów nie dają rezultatu&#8230;</p>
<p>Jeden z internautów stwierdził zgryźliwie, że nie zdziwi go, jeśli niebawem światło dzienne ujrzą tajne instrukcje dla żołnierzy radzieckich, nakazujące w przypadku otoczenia koszar przez strajkujących robotników składać broń i wycofywać się za Bug. Cóż, posługiwanie się fałszywkami ma w wykonaniu władz Rosji długą tradycję. Wystarczy przypomnieć słynne &#8220;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Protoko%C5%82y_M%C4%99drc%C3%B3w_Syjonu"><strong>Protokoły Mędrców Syjonu</strong></a>&#8220;, które także były kiedyś przez wielu traktowane jako źródło godne stuprocentowego zaufania. Więcej: w krajach arabskich i w europejskich środowiskach antysemickich są tak traktowane do dziś&#8230;</p>
<p>Nie ma bezpośrednich dowodów na to, że również notatnik Anoszkina jest falsyfikatem. Ale i jego prawdziwości nikt nie udowodnił, a wobec wyliczonych powyżej zastrzeżeń chyba by należało&#8230;</p>
<p>Powyższe rozważania mają jednak znaczenie marginalne wobec podniesionej na wstępie <strong>ułomności</strong> polskiego dyskursu historycznego. Masowy odbiorca nie ma żadnych szans, by dowiedzieć się z mediów o wszystkich wątpliwościach w sprawie &#8220;notatnika&#8221;, które razem wzięte nie pozwalają w zasadzie traktować go jako źródła prawdy historycznej. Masowy odbiorca może za to przeczytać i usłyszeć, że w notatniku Anoszkina sama objawiona prawda jest, a ci, co twierdzą inaczej, to sowiecka agentura. Że Jaruzelski działał jak zdrajca, którym nie byłby, gdyby w 1943 r. pozostał w kołchozie, zamiast wstępować do polskiej armii gen. Berlinga. Że władza nie chciała żadnego kompromisu z opozycją, a 4 XI 1981 r. nic się nie wydarzyło. Może też zobaczyć zdjęcie oddziału ZOMO w szyku bojowym i przeczytać w podpisie, że tak wyglądali&#8230; esbecy.</p>
<p>Cała ta zmasowana polityka historyczna odnosi, niestety, skutek: z roku na rok sondaże wykazują wzrost liczby Polaków, którzy dają się <strong>wystrychnąć</strong>. Nie powiem, na kogo &#8211; bo nieładnie śmiać się z nazwisk&#8230;</p>
<p>Roman Czubiński</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/982/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/982/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/982/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/982/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/982/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/982/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/982/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/982/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/982/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/982/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=982&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/19/wystrychnieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O tym media nie powiedzą</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/13/o-tym-media-nie-powiedza/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/13/o-tym-media-nie-powiedza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 20:17:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[13 grudnia]]></category>
		<category><![CDATA[1981]]></category>
		<category><![CDATA[generał]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Jaruzelski]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[Stan Wojenny]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Jaruzelski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=971</guid>
		<description><![CDATA[Weszliby &#8211; nie weszliby? Zarówno oskarżyciele gen. Jaruzelskiego, jak i obrońcy słuszności podjętej przezeń 28 lat temu decyzji wydają się widzieć problem jednowymiarowo. W dyskusjach najczęściej znika gdzieś cała złożoność sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w przededniu wprowadzenia Stanu Wojennego. Wszystkie wiszące wówczas nad Polską zagrożenia sprowadzane są do alternatywy sformułowanej w pierwszym zdaniu.
No, więc: [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=971&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>Weszliby &#8211; nie weszliby?</em> Zarówno oskarżyciele gen. Jaruzelskiego, jak i obrońcy słuszności podjętej przezeń 28 lat temu decyzji wydają się widzieć problem jednowymiarowo. W dyskusjach najczęściej znika gdzieś cała złożoność sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w przededniu wprowadzenia Stanu Wojennego. Wszystkie wiszące wówczas nad Polską zagrożenia sprowadzane są do alternatywy sformułowanej w pierwszym zdaniu.</p>
<p>No, więc: weszliby, czy by nie weszli? Są argumenty za obiema opcjami; tylko za tą drugą jakieś&#8230; dziwne.</p>
<li>&#8220;<em>Przecież powiedzieli, że nie wejdą!</em>&#8221; Jasne, Dubczekowi mówili 13 lat wcześniej to samo&#8230;</li>
<li>&#8220;<em>Nie chcieli wchodzić!</em>&#8221; Jeżeli nawet, to w sytuacji przejęcia władzy przez &#8220;Solidarność&#8221; (zapewne siłą) byliby do tego zmuszeni. To, czy interwencja miałaby miejsce jeszcze w grudniu 1981 r., czy na przykład rok później, niczego by nie zmieniło.</li>
<li>&#8220;<em>Nie otwieraliby drugiego frontu, prowadząc już wojnę w Afganistanie!</em>&#8221; Znana jest wypowiedź marszałka Ustinowa (radziecki minister obrony, przyjaciel Breżniewa), w myśl której Polska &#8211; &#8220;<em>koń trojański Zachodu</em>&#8221; &#8211; była dla ZSRR najważniejszym z realnych i potencjalnych frontów. Afganistan jest &#8220;<em>kłopotliwy, ale można z nim żyć</em>&#8220;, nad Wisłą natomiast &#8220;<em>trudno dalej utrzymać taki bieg wydarzeń</em>&#8220;. <em>Ergo</em>, należy zlikwidować &#8220;<em>ten, który może się okazać najbardziej groźny</em>&#8221; &#8211; mówił radziecki wojskowy. </li>
<p>Bodaj najbardziej kuriozalnym poglądem, który zdarzyło mi się słyszeć, było twierdzenie, jakoby ZSRR bał się wpływu idei solidarnościowych na swoich żołnierzy i z tego powodu nie zamierzał wykorzystywać ich do walki z &#8220;S&#8221;, więcej &#8211; rozważał wycofanie ich z Polski! Piękna to wizja, ale z logiką rosyjskiej polityki imperialnej niewiele ma wspólnego. O czym dobitnie świadczy reakcja Katarzyny II na uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja. Dlaczego Breżniew miałby postąpić w sposób dokładnie odwrotny?</p>
<p>Zresztą, czy naprawdę musieli &#8220;wchodzić&#8221;? Czy już wszyscy zapomnieli, że na terytorium PRL stacjonowali żołnierze radzieccy, gotowi w każdej chwili opuścić bazy i wykonać rozkaz stłumienia &#8220;kontrrewolucji&#8221;? I czy wszyscy umówili się, żeby pomijać wpływ wywierany na kierownictwo w Moskwie przez przywódców &#8220;bratnich&#8221; partii w Pradze i Berlinie Wschodnim? Dla armii czechosłowackiej udział w interwencji w Polsce miałby nawet charakter prestiżowy, jeśli wziąć pod uwagę udział gen. Jaruzelskiego w tłumieniu Praskiej Wiosny. A Erich Honecker jeszcze w 1989 r. usiłował odgrzewać swoje o osiem lat wcześniejsze pomysły siłowego zaprowadzenia w Warszawie porządku.</p>
<p>Choć trzeba przyznać, że rozwiązanie militarne nie bylo jedynym możliwym. Równie realne było zastosowanie przez Moskwę tego, co znamy dobrze (a Ukraińcy jeszcze lepiej) z czasów dzisiejszych: szantażu energetycznego. Bo, wbrew powszechnemu mniemaniu, od Związku Radzieckiego otrzymywaliśmy jednak nie tylko buty do podzelowania. Co powstrzymałoby decydentów z Kremla przed zakręceniem niepokornej Polsce (w przededniu srogiej zimy!) kurka z ropą? Albo nawet nie zakręceniem, tylko raptowną kilkusetprocentową podwyżką cen? Na użytek Zachodu wymyślonoby dla takiego kroku jakąś ładną nazwę, na przykład: <em>urynkowienie</em>. Tragedię ludności cywilnej &#8211; w sytuacji, gdy o jakiejkolwiek dywersyfikacji dostaw mowy nie było &#8211; łatwo sobie wyobrazić.</p>
<p>Zresztą nawet i bez śrubowania cen sytuacja ekonomiczna Polski u schyłku 1981 r. była tragiczna. Gospodarka już przedtem kiepsko funkcjonująca, obciążona dodatkowo strajkami i nierealnymi żądaniami płacowymi, była bliska agonii. Już w sierpniu 1980 r. strajkujące załogi wysuwały <a href="http://www.elfal.com/solidarnosc/dokumenty/21postulatow.html"><strong>postulaty</strong></a> niemożliwe do spełnienia. Wraz z późniejszymi, stale eskalowanymi, roszczeniami żądania te opiewały na sumę równą wielokrotności budżetu państwa. Receptę związku na uzdrowienie gospodarki Roman Wapiński nazwał po latach utopią socjalistyczną, bliską syndykalizmowi. </p>
<p>Tak, pora chyba wreszcie porzucić mit liderów &#8220;Solidarności&#8221; jako ludzi, z którymi przed Stanem Wojennym możliwy był  kompromis. Ich żądania polityczne stale wykraczały poza granice kolejnych porozumień, by osiągnąć apogeum w &#8220;Stanowisku&#8221; przyjętym 3 XII 1981 r. na zjeździe w Radomiu. Wzywano w nim do przeprowadzenia całkowicie wolnych wyborów, co usankcjonowano w tydzień później groźbą przeprowadzenia referendum w sprawie votum nieufności wobec władz. Oba żądania dowodziły całkowitego zerwania kierowniczych gremiów związku z realizmem politycznym i obrania kursu na konfrontację z władzą. Reakcja Związku Radzieckiego w ogóle przestała być przez nich brana pod uwagę.</p>
<p>Propozycja kompromisu, złożona przez rządzących 4 XI, przewidywała udział &#8220;S&#8221; w budowie ograniczonego pluralizmu politycznego. Było to ustępstwo bardzo trudne do przełknięcia dla radzieckiego hegemona i z pewnością największe, jakie mogła zaoferować władza. Zostało przez związek odrzucone &#8211; jego działacze chcieli pełni władzy, która wydawała im się &#8211; jak ujął to lapidarnie Jacek Kuroń &#8211; leżeć na ulicy. Na rocznicę masakry gdyńskiej (17 XII) zaplanowano (po zmroku&#8230;) masowe demonstracje antyrządowe. Wystarczy nieco wyobraźni, by pojąć, jak mogły potoczyć się wydarzenia w razie drobnego choćby incydentu, powstałego z czyjejkolwiek winy&#8230; Radykalizacja nastrojów poszła po obu stronach tak daleko, że lada iskra mogła doprowadzić do wybuchu wojny domowej.</p>
<p>Fakt, związkowe masy od dawna krzywo patrzyły na zacietrzewienie swoich przywódców. Ale dziewiętnastowieczne powstania też były wywoływane przez garstki radykałów; reszta przyłączała się z poczucia &#8220;obywatelskiego obowiązku&#8221;.</p>
<p>Potępić gen. Jaruzelskiego za podjętą 12 XII 1981 r. decyzję równie dziś łatwo, jak splunąć. Ale już jeśli zapytać spluwającego o to, jaką widziałby dla tej decyzji alternatywę &#8211; tym, co słyszy się najczęściej, jest niezręczna cisza. Niektórzy przeciwstawiają &#8220;mniejszemu złu&#8221; &#8220;większe dobro&#8221;, nie precyzując jednak, na czym realizacja owego &#8211; zgrabnego, przyznajmy &#8211; sloganu miałaby polegać. Na oddaniu &#8220;S&#8221; władzy na tacy &#8211; wbrew własnej partii, Związkowi Radzieckiemu i zdrowemu rozsądkowi? A może na pozostawieniu narodu łasce losu i &#8211; co niejeden chętnie by widział &#8211; popełnieniu samobójstwa?</p>
<p>Celowo całkowicie pominąłem tu kwestię oceny postaci przewodniczącego WRON. Można (na marnych podstawach, ale jednak) kwestionować szczerość jego intencji, dyskutować, czy zależało mu na dobru społeczeństwa, czy raczej tylko własnej partii. Spory te mają jednak charakter wtórny. W naszkicowanej powyżej sytuacji w Polsce sprzed 28 lat wprowadzenie stanu wyjątkowego było zabiegiem koniecznym, którego kierownik nawy państwowej nie mógłby uniknąć nawet, gdyby nazywał się Lech Wałęsa.</p>
<p>Można &#8211; i trzeba &#8211; czcić pamięć ofiar Stanu Wojennego, pociągać do odpowiedzialności winnych nadużyć, można kwestionować metody, jakimi wprowadzono w życie dekret Rady Państwa. Ale nie można &#8211; jak czynią to media oraz historycy IPN &#8211; abstrahować od sytuacji, w jakiej do tego wszystkiego doszło. Temu, kto nawet pod pomnikami poległych ma odwagę stawiać trudne pytania, trudno dojść do innego wniosku, niż ten, że decyzja z 12 XII była koniecznością dyktowaną przez sytuację. W doprowadzeniu do takiego stanu rzeczy znaczny udział mieli ze swoją radykalną postawą ówcześni liderzy opozycji.</p>
<p>Spokojna głowa, będzie niebawem i o notatniku Anoszkina.</p>
<p>Roman Czubiński</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/971/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/971/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/971/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/971/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/971/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/971/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/971/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/971/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/971/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/971/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=971&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/13/o-tym-media-nie-powiedza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>14. Waligórski &#8211; Wojenny stan</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/13/14-waligorski-wojenny-stan/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/13/14-waligorski-wojenny-stan/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Dec 2009 23:01:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja nie gryzie]]></category>
		<category><![CDATA[13 grudnia]]></category>
		<category><![CDATA[1981]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Waligórski]]></category>
		<category><![CDATA[Stan Wojenny]]></category>
		<category><![CDATA[Waligórski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojenny stan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=966</guid>
		<description><![CDATA[W późniejszych latach autor wiersza zmienił pogląd na temat opisanego w nim wydarzenia. Miał do tego prawo. Ale i ja mam prawo zgadzać się z tym, co myślał wcześniej.
***
Wojenny stan, wojenny stan,
Koksiaki lśnią w ciemnościach&#8230;
- Masz pan przepustkę? Pokaż pan!
- Franuś, zrewiduj gościa!
Wojenny stan &#8211; pierdut we drzwi,
Aż dziadek spadł z bujaka&#8230;
- A któż to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=966&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>W późniejszych latach autor wiersza zmienił pogląd na temat opisanego w nim wydarzenia. Miał do tego prawo. Ale i ja mam prawo zgadzać się z tym, co myślał wcześniej.</p>
<p>***</p>
<p>Wojenny stan, wojenny stan,<br />
Koksiaki lśnią w ciemnościach&#8230;<br />
- <em>Masz pan przepustkę? Pokaż pan!</em><br />
- <em>Franuś, zrewiduj gościa!</em></p>
<p>Wojenny stan &#8211; pierdut we drzwi,<br />
Aż dziadek spadł z bujaka&#8230;<br />
- <em>A któż to tam?!</em><br />
- <em>A toż to my,<br />
Koledzy z ogólniaka!</em></p>
<p>Wojenny stan&#8230; Pancerny skot<br />
W strumieniach halogenów<br />
Szturmuje rachityczny płot<br />
Z hasłami KPN-u.</p>
<p>- <em>Tu mówi PAP&#8230; Jak twierdzi TASS&#8230;</em><br />
- <em>Pytałem się w centrali,<br />
Podobno był najwyższy czas,<br />
Bobyśmy już dyndali.</em></p>
<p>Wojenny stan &#8211; więc duży dzwon,<br />
Husarze, komisarze&#8230;<br />
Być może był konieczny on,<br />
Historia to pokaże,</p>
<p>Lecz gdy już jest, i gdy już trwa,<br />
To modlę się i pragnę,<br />
Aby tak czysty był jak łza<br />
I ostry był jak bagnet,</p>
<p>I by przejrzysty był jak szkło,<br />
I takie miał zasady,<br />
Aby wyplenić całe zło<br />
Z <strong>obu</strong> stron barykady.</p>
<p>Bo to tak nie jest &#8211; pół na pół,<br />
Dwa &#8211; dwa, jak gdzieś na meczu&#8230;<br />
Jeden inaczej Polskę czuł,<br />
Drugi kradł i nic nie czuł,</p>
<p>Więc obyśmy nie dali się<br />
Wpuścić w zaułek kręty,<br />
Gdzie opozycja bierze w de,<br />
A swołocz bierze renty.</p>
<p>Taki obrazek mi się śni:<br />
Wiosna (gdzieś koniec marca),<br />
I żołnierz wraca z wojska, i<br />
Sąsiad też <em>skądś tam</em> wraca&#8230;</p>
<p>A zmęczył ich już gniew i żal,<br />
Zgnębiła drętwa mowa,<br />
I sąsiad mówi:<br />
- <em>Na! Masz, pal,<br />
Ten tytoń to z Grodkowa.</em></p>
<p>I mogliby tam w progu ćmić<br />
Radząc o polskiej biedzie&#8230;<br />
To skromny sen, lecz może być<br />
Realny.<br />
Wiosna idzie.</p>
<blockquote><p>Wyplenimy nienawiść,<br />
Broń zamkniemy w kaburach,<br />
Usiądziemy na ławie<br />
Razem z braćmi w mundurach.</p>
<p>(Idem, <em>Noc grudniowa nad Polską</em>)</p></blockquote>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/966/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/966/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/966/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/966/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/966/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/966/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/966/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/966/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/966/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/966/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=966&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/13/14-waligorski-wojenny-stan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Notes Anoszkina</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/09/notes-anoszkina/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/09/notes-anoszkina/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 14:23:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[13 grudnia]]></category>
		<category><![CDATA[1981]]></category>
		<category><![CDATA[Anoszkin]]></category>
		<category><![CDATA[generał]]></category>
		<category><![CDATA[Jaruzelski]]></category>
		<category><![CDATA[notatnik Anoszkina]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[Stan Wojenny]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Jaruzelski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=964</guid>
		<description><![CDATA[Nie znalazłem dotąd czasu na dokładne zapoznanie się z tą sprawą. Nie wykluczam, że po jej zbadaniu zmieni się moja opinia na temat postaci gen. Jaruzelskiego.
Jestem natomiast całkowicie pewien, że w grudniu 1981 r. wprowadzenie stanu wyjątkowego było koniecznością. Odpowiedzialny kierownik państwa nie mógł w ówczesnej wewnętrznej i zagranicznej sytuacji Polski podjąć innej decyzji. Wyjaśnię [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=964&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Nie znalazłem dotąd czasu na dokładne zapoznanie się z tą sprawą. Nie wykluczam, że po jej zbadaniu zmieni się moja opinia na temat <strong>postaci</strong> gen. Jaruzelskiego.</p>
<p>Jestem natomiast całkowicie pewien, że w grudniu 1981 r. wprowadzenie stanu wyjątkowego było koniecznością. Odpowiedzialny kierownik państwa <strong>nie mógł</strong> w ówczesnej wewnętrznej i zagranicznej sytuacji Polski <strong>podjąć innej decyzji</strong>. Wyjaśnię to w osobnym artykule, który postaram się zamieścić jeszcze w tym tygodniu.</p>
<p>Roman Czubiński</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/964/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/964/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/964/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/964/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/964/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/964/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/964/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/964/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/964/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/964/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=964&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/09/notes-anoszkina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>13. Żółtko &#8211; Podobno gdzieś napisano</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/06/13-zoltko-podobno-gdzies-napisano/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/06/13-zoltko-podobno-gdzies-napisano/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 23:01:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Poezja nie gryzie]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[fanatyzm]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nienawiść]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[Podobno gdzies napisano]]></category>
		<category><![CDATA[tekst]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Żółtko]]></category>
		<category><![CDATA[Żółtko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=957</guid>
		<description><![CDATA[W jednej z wytwórni płytowych miano powiedzieć mu mniej więcej tak: &#8211; Byłby pan na szczytach list przebojów, gdyby tylko przestał pan śpiewać o tym Bogu&#8230; Nie przestał. I jest na krótkiej liście moich autorytetów.
Tomasz Żółtko &#8211; bo o nim to mowa &#8211; wymyka się schematom. Potrafi być &#8211; w myśl tytułu jednej ze swoich [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=957&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>W jednej z wytwórni płytowych miano powiedzieć mu mniej więcej tak: &#8211; <em>Byłby pan na szczytach list przebojów, gdyby tylko przestał pan śpiewać o tym Bogu&#8230;</em> Nie przestał. I jest na krótkiej liście moich autorytetów.</p>
<p><a href="http://www.tomekz.com.pl/"><strong>Tomasz Żółtko</strong></a> &#8211; bo o nim to mowa &#8211; wymyka się schematom. Potrafi być &#8211; w myśl tytułu jednej ze swoich płyt &#8211; &#8220;<em><strong>w poprzek</strong></em>&#8221; obowiązujących trendów, lecz nie robi tego dla zasady. &#8220;<em>Bóg dał nam seks, byś kochał swoją żonę</em>&#8221; &#8211; śpiewa w piosence &#8220;<em><strong>Z gruntu męski blues</strong></em>&#8220;. Nic więc dziwnego, że media, w których króluje &#8220;<em>całodobowy pornothriller &#8211; kopulacje i morze krwi</em>&#8221; (&#8220;<em><strong>Labirynt oświeconych</strong></em>&#8220;), nie darzą artysty sympatią. Ale i na przeciwnym biegunie niezbyt go lubią &#8211; bo spójrzmy tylko: &#8220;<em>Ja, Żyd &#8211; ku zgrozie wielu z Was &#8211; ja, Żyd, człowiek tak jak wy&#8230;</em>&#8220;.</p>
<p>Słowem: o tym, czym jest chrześcijaństwo, mówi Żółtko znacznie prawdziwiej, niż pewna rozgłośnia radiowa, której wczoraj stuknęła osiemnastka.</p>
<p><a href="http://lidkaaa.wrzuta.pl/audio/4fZR9zUHDk4/tomasz_zoltko_-_podobno_gdzies_napisano" target="_blank"><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" alt="  Tomasz Żółtko - Podobno gdzieś napisano" border="0" /></a></p>
<p>Nienawiść prostaka ma twarz,<br />
Dewoty sądzą zły świat&#8230;<br />
Najlepiej wyłączyć mózg,<br />
Wyklinać wtedy jest lżej<br />
dla mas&#8230;</p>
<p>Znowu spiskują masoni,<br />
Jad kapie z głośników do serc:<br />
- <em>Czy prawda, że Chrystus to Żyd?!<br />
Sekciarską obelgą ów mit,<br />
a nie fakt&#8230;</em></p>
<ol>Podobno gdzieś napisano<br />
- naprawdę, choć było to dawno<br />
- że Pan Bóg kocha człowieka,<br />
Niezależnie, kim on jest&#8230;</p>
<p>Podobno gdzieś napisano<br />
- i nawet wiadomo, gdzie<br />
- że miłość zwycięża śmierć<br />
I że Bóg miłością jest&#8230;</ol>
<p>Fanatyzm prostaka ma twarz:<br />
- <em>Błądzą wszyscy prócz nas!<br />
Jak bombki powiesić &#8220;komunę&#8221;,<br />
&#8220;Różowych&#8221; schować do trumien,<br />
póki czas&#8230;</p>
<p>Polsko &#8211; tyś zbawcą narodów!<br />
&#8220;Kociarzy&#8221; zaś niech trafi szlag!<br />
Moralnej zgnilizny już dość!</em><br />
Słuszność złapana za kark,<br />
jak psiak&#8230;</p>
<ol>Czy można coś zrobić jeszcze, Boże nasz,<br />
By obłęd przestał toczyć ten dumny kraj?<br />
Czy można coś zrobić jeszcze, Boże nasz,<br />
By szał nienawiści &#8211; myśleniem ostudzić w nas?</p>
<p>Podobno gdzieś napisano&#8230;</ol>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/957/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/957/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/957/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/957/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/957/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/957/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/957/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/957/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/957/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/957/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=957&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/06/13-zoltko-podobno-gdzies-napisano/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" medium="image">
			<media:title type="html">  Tomasz Żółtko - Podobno gdzieś napisano</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Awers</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/03/awers/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/03/awers/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Dec 2009 01:17:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[awers]]></category>
		<category><![CDATA[historia alternatywna]]></category>
		<category><![CDATA[IPN]]></category>
		<category><![CDATA[polityka historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[propaganda]]></category>
		<category><![CDATA[Rewers]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=941</guid>
		<description><![CDATA[W ubiegłym tygodniu dużą popularnością (no, musicie wierzyć na słowo   ) cieszyła się notka, w której opisałem swoje refleksje na temat wspaniałego filmu Borysa Lankosza. Ale przedmiot, który posiada rewers, musi mieć i awers, prawda? Postanowiłem więc skrobnąć coś na temat tej podobno ważniejszej, a z pewnością chętniej dziś eksponowanej strony monety zwanej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=941&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>W ubiegłym tygodniu dużą popularnością (no, musicie wierzyć na słowo <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) cieszyła się notka, w której opisałem swoje refleksje na temat wspaniałego filmu Borysa Lankosza. Ale przedmiot, który posiada rewers, musi mieć i <strong>awers</strong>, prawda? Postanowiłem więc skrobnąć coś na temat tej podobno ważniejszej, a z pewnością chętniej dziś eksponowanej strony monety zwanej Polską Ludową. A właściwie na temat sposobu, w jaki się ową stronę eksponuje. Zadanie ułatwił mi bardzo IPN, który postanowił uraczyć bywalców Instytutu Historii naszej uczelni drukami propa&#8230; o pardon, informacyjnymi na temat historii najnowszej. &#8220;Skan&#8221; tego, co wziąłem <em>na warsztat</em>, znajdziecie poniżej:</p>
<p><a href="http://robmyswoje.files.wordpress.com/2009/12/ulotka-003.jpg"><img src="http://robmyswoje.files.wordpress.com/2009/12/ulotka-003.jpg?w=450&#038;h=304" alt="Ulotka IPN" title="Awers" width="450" height="304" class="aligncenter size-full wp-image-946" /></a></p>
<p>Czego dowiadujemy się z ulotki? Po pierwsze &#8211; tego, że IPN musi kiepsko opłacać korektorów swoich wydawnictw. W krótkim (22 zdania i kilka równoważników) tekście naliczyłem bez większego wysiłku 8 błędów interpunkcyjnych, stylistycznych i fleksyjnych (i ośmieliłem się zaznaczyć je, bezczelny, na czerwono&#8230;). Tak często odmieniać &#8220;<em>Solidarność</em>&#8221; przez przypadki i nie umieć uczynić tego poprawnie &#8211; o ironio&#8230;</p>
<p>Po drugie &#8211; i ważniejsze &#8211; tego, że owe błędy to <em>pikuś</em> w porównaniu z tym, co czytelnik otrzymuje w warstwie merytorycznej. Chwali się autorom pamięć o tym, że także i na froncie wschodnim walczyli przeciw Niemcom Polacy; ale czy naprawdę jedyną organizacją prowadzącą walkę w kraju była AK? Czy nie istniały Bataliony Chłopskie, czy z hitlerowcami nie walczyła &#8211; jak byśmy nie oceniali całokształtu jej działań &#8211; Armia Ludowa?</p>
<p>Dalej też ciekawie. Sformułowanie o rozpoczętej w 1945 r. &#8220;<em>budowie nowego systemu, wzorowanego na stalinowskim Związku Sowieckim</em>&#8221; byłoby &#8211; poza datą, którą przesunąć można tak w przód, jak i w tył &#8211; do przyjęcia, gdyby nie kontekst. &#8220;<em>Masowy opór społeczeństwa (&#8230;) został stłumiony siłą</em>&#8221; &#8211; czyta odbiorca ulotki i wyobraża sobie &#8211; jeśli brak mu znajomości faktów, a na to chyba liczą autorzy &#8211; że przeciwko nowej władzy wybuchło zbrojne powstanie.</p>
<p>Następne zdanie: &#8220;<em>Nie udało się wtłoczyć&#8230;</em>&#8221; &#8211; a czy poza (dość nieudolnymi zresztą) próbami wtłaczania Polakom do głów płynących z wiadomej stolicy wiadomych haseł nic innego się w Polsce nie działo? Nie było odbudowy kraju, alfabetyzacji, reform społeczno-gospodarczych, zapowiadanych przez wszystkie w zasadzie emigracyjne stronnictwa polityczne? I czy &#8211; skoro nie ma ani słowa o zmianach w polityce władz po wyliczonych skrupulatnie masowych protestach (&#8220;<em>1956, 1968, 1970 i 1976</em>&#8220;) &#8211; to aż do roku 1989 panował w Polsce nieprzerwany i niezmieniony <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stalinizm"><strong>stalinizm</strong></a>?</p>
<p>Wychodzi na to, że tak. Trwał sobie ten stalinizm w najlepsze, aż tu &#8211; w samym jego środku! &#8211; &#8220;<em>zrodził się</em>&#8221; znienacka wolny związek zawodowy. Wyrozumienie z ulotki, że władza wyraziła zgodę na jego powstanie, graniczy z cudem &#8211; na dobrą sprawę świadczy o tym tylko stwierdzenie o późniejszym zejściu &#8220;Solidarności&#8221; do podziemia (bo skoro &#8220;<em>zeszła</em>&#8220;, to nie mogła działać tam od początku). Nawet cud nie pomoże jednak domyślić się na podstawie tekstu, że &#8220;<em>prawie całe polskie społeczeństwo</em>&#8221; jesienią 1981 r. troszczyło się o przeżycie nadchodzącej srogiej zimy, obawiało się radzieckiej interwencji, a za to z dość wyraźnym żalem przyjęło fiasko projektu Frontu Porozumienia Narodowego, który zaproponował gen. Jaruzelski, a odrzuciła &#8220;S&#8221;. I że wobec tego za wprowadzeniem stanu wojennego przemawiały argumenty &#8220;nieco&#8221; poważniejsze, niż fakt skupienia &#8220;<em>prawie całego</em>&#8221; (naprawdę?) społeczeństwa pod sztandarem &#8220;S&#8221; (a ilu z tych skupionych miało w kieszeniach legitymacje PZPR&#8230;?).</p>
<p>A już opis końca tego wszystkiego to prawdziwy majstersztyk. &#8220;<em>Ideały (&#8230;) zwyciężyły</em>&#8221; &#8211; oto największy, ale zgoła nic pod względem merytorycznym nieujmujący skrót tego, co na ten temat mówi ulotka. Tak, Drodzy Państwo! Nie było Okrągłego Stołu, nie było pokojowego przekazania władzy przez PZPR, <em>pierestrojki</em> Gorbaczowa, a już na pewno żadnej roli nie odegrał ten jakiś szemrany Wałęsa. Ot, zwyciężyły ideały &#8211; trzask, prask i &#8220;stalinizm&#8221; się skończył.</p>
<p>***</p>
<p>Rzecz jasna, nie sposób powiedzieć wszystkiego w ulotce o formacie mniejszym, niż połowa strony A4. Ale nawet i na takiej przestrzeni można &#8211; jeśli tylko się chce &#8211; zawrzeć informację obiektywną, ukazującą wydarzenia z więcej, niż jednej tylko strony. </p>
<p>Jest z tym trochę tak, jak z ekspozycją w muzeum. Powierzchnia wystawiennicza też nie jest przecież nieograniczona, a jednak dyrektor danej placówki (lub inna &#8220;osoba decyzyjna&#8221;) nie jest pozbawiony pola manewru. Kwestią jego wyboru jest, czy zwiedzający Muzeum Powstania Warszawskiego zobaczą na zdjęciach uśmiechniętych chłopców z bronią i biało-czerwonymi opaskami, czy też ruiny i zwłoki cywili (a może i jedno, i drugie? Ale w jakiej proporcji?). Jeśli &#8211; co bardzo prawdopodobne &#8211; powstanie kiedyś Muzeum Stanu Wojennego, jego zarząd stanie przed podobnym dylematem. Przy czym alternatywą dla zdjęć tłumionych demonstracji i czołgów na ulicach będą &#8211; jak słusznie, choć w innym kontekście zauważył <a href="http://passent.blog.polityka.pl/?p=632"><strong>Daniel Passent</strong></a> &#8211; fotografie walk w 1956 r. w Budapeszcie i wkroczenia wojsk radzieckich do Czechosłowacji w 1968 r. Od siebie dodam, że i kroniki filmowe z roku 1989 w Rumunii dawałyby pewne wyobrażenie tego, &#8220;<em>co by było, gdyby nie&#8230;</em>&#8220;.</p>
<p>Każdą bieżącą potrzebę polityczną da się podbudować odpowiednio dobranymi &#8211; a jak trzeba, to i spreparowanymi &#8211; faktami historycznymi. Ale placówka badawcza, mająca w nazwie &#8220;Pamięć Narodową&#8221;, nie tak chyba powinna postępować.</p>
<p>Roman Czubiński</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/941/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/941/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/941/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/941/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/941/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/941/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/941/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/941/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/941/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/941/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=941&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/12/03/awers/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://robmyswoje.files.wordpress.com/2009/12/ulotka-003.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Awers</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>12. Rembowski &#8211; Małpa</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/29/12-rembowski-malpa/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/29/12-rembowski-malpa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 23:01:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Poezja nie gryzie]]></category>
		<category><![CDATA[Dudek]]></category>
		<category><![CDATA[Kabaret Dudek]]></category>
		<category><![CDATA[karierowiczostwo]]></category>
		<category><![CDATA[Małpa]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[Rembowski]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[Stefan Rembowski]]></category>
		<category><![CDATA[tekst]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=932</guid>
		<description><![CDATA[Piosenka ta była wykonywana w Kabarecie &#8220;Dudek&#8221; przez Jana Kobuszewskiego. Polujcie na powtórkę w telewizji, bo warto  
***
Zwykły Jan Kowalski &#8211; postać z brzegu pierwsza:
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza,
Talentem nie byłem, nie trafiałem w sedno,
Ale jeszcze w szkole potrafiłem jedno:
Zrobić małpę!
Zrobić osła!
Zrobić świnię!
Właśnie tak!
Umiejętność ta latami we mnie rosła
I naprawdę potrafiłem tylko to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=932&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Piosenka ta była wykonywana w Kabarecie &#8220;Dudek&#8221; przez Jana Kobuszewskiego. Polujcie na powtórkę w telewizji, bo warto <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>***</p>
<p>Zwykły Jan Kowalski &#8211; postać z brzegu pierwsza:<br />
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza,<br />
Talentem nie byłem, nie trafiałem w sedno,<br />
Ale jeszcze w szkole potrafiłem jedno:</p>
<ol>Zrobić małpę!<br />
Zrobić osła!<br />
Zrobić świnię!<br />
Właśnie tak!</p>
<p>Umiejętność ta latami we mnie rosła<br />
I naprawdę potrafiłem tylko to jedynie:<br />
Robić małpę, robić osła, robić świnię<br />
- to bezbłędnie potrafiłem; więcej &#8211; nic.</ol>
<p>Dziewczynę spotkałem w którejś życia wiośnie,<br />
Zapytałem, czy chce &#8211; i dziś mi troje rośnie,<br />
I jest nawet miło i przyjemnie w sumie,<br />
I cieszą się dzieci, kiedy tatuś umie</p>
<ol>Zrobić małpę!<br />
Zrobić osła!<br />
Zrobić świnię!<br />
Czemu nie?</p>
<p>Znów powaga taty w oczach dzieci wzrosła<br />
I są miłe, grzeczne, byle tylko im jedynie<br />
Robić małpę, robić osła, robić świnię<br />
- w końcu dziecko wie dokładnie, czego chce!</ol>
<p>W pracy &#8211; e, tak sobie&#8230; (pracuję dla chleba),<br />
Ale szef mnie ceni &#8211; za to, że, gdy trzeba,<br />
Każdą rzecz potrafię zamknąć w ładnym zdaniu<br />
I, gdy kogoś wskaże, umiem na zebraniu</p>
<ol>Zrobić małpę!<br />
Zrobić świnię!<br />
Zrobić osła!<br />
Faktom wbrew!</p>
<p>Umiejętność ta latami we mnie rosła&#8230;<br />
O co chodzi? &#8211; nie wiem! Przecież w końcu mam jedynie<br />
Robić małpę, robić osła, robić świnię<br />
I nie wnikać &#8211; od myślenia jest mój szef!</ol>
<p>Dostałem mieszkanie i metrów mam więcej;<br />
Gdy się rano golę, gdy mam brzytwę w ręce,<br />
Przyglądam się sobie w lustrzanym odbiciu<br />
I myślę, co jeszcze mogę zrobić w życiu&#8230;</p>
<ol>Zrobić małpę?<br />
Zrobić osła?<br />
Zrobić świnię?<br />
Coś w tym jest&#8230;</p>
<p>Czy to ja naprawdę jestem temu winien?<br />
Która maska się najbardziej z moją twarzą zrosła?<br />
Może małpy?<br />
Może świni?<br />
Raczej osła&#8230;<br />
Czasem sam już człowiek nie wie, kim się stał&#8230;</ol>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/932/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/932/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/932/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/932/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/932/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/932/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/932/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/932/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/932/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/932/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=932&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/29/12-rembowski-malpa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nr 4: Zaczęło się we Wrześniu</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/27/nr-4-zaczelo-sie-we-wrzesniu/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/27/nr-4-zaczelo-sie-we-wrzesniu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 23:01:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Nieregularnik "Op. cit."]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[1944]]></category>
		<category><![CDATA[bookcrossing]]></category>
		<category><![CDATA[II RP]]></category>
		<category><![CDATA[II wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kampania Wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[polityka historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Powstanie Warszawskie]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Łubieński]]></category>
		<category><![CDATA[Zaczęło się we wrześniu]]></category>
		<category><![CDATA[Łubieński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=885</guid>
		<description><![CDATA[Ma człowiek swoje &#8220;oczywiste oczywistości&#8221;, których gotów bronić wbrew faktom i logice, swój ciasny, ale własny horyzont myślowy &#8211; a tu czasami jedna lektura wystarczy, by czarno-biały obraz mocno się rozmazał.
Wielkiś mi pan, panie Tomaszu Łubieński, uczynił swoją książką we łbie zamęt. Jak też Panu nie wstyd pisać (to tak można?!) o tym, że Adolf [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=885&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Ma człowiek swoje &#8220;oczywiste oczywistości&#8221;, których gotów bronić wbrew faktom i logice, swój ciasny, ale własny horyzont myślowy &#8211; a tu czasami jedna lektura wystarczy, by czarno-biały obraz mocno się rozmazał.</p>
<p>Wielkiś mi pan, panie <strong>Tomaszu Łubieński</strong>, uczynił swoją książką we łbie zamęt. Jak też Panu nie wstyd pisać (to tak można?!) o tym, że Adolf Hitler, gdyby czytał jeszcze latem 1939 r. wyciągi z polskich gazet, mógłby &#8220;<em>z przyjemnością smakować antysemickie cytaty</em>&#8220;? Albo o swoim ojcu, który otrzymawszy od rządu na uchodźstwie Krzyż Walecznych za Kampanię Wrześniową, po zakończeniu wojny postanowił &#8220;<em>zaangażować się w krajową rzeczywistość</em>&#8221; (to tak można było?!) &#8211; i że generał Anders, wiedząc już o tej decyzji, nie zawahał się nazwać go porządnym człowiekiem. Albo jeszcze o tym, że w ponad rok po klęsce wrześniowej portrety marszałka Piłsudskiego wciąż wisiały &#8211; za zgodą okupanta! &#8211; w miejscach publicznych (w czym nie było, rzecz jasna, najmniejszej winy Marszałka; ale wymieniać ten fakt w publikacji, po którą z uwagi na objętość sięgnąć może co ambitniejszy licealista &#8211; to tak można?!).</p>
<p>A już te Pańskie uwagi na temat elit II RP, &#8220;<em>byczej propagandy</em>&#8220;, &#8220;<em>udawania mocarstwa</em>&#8221; w ich wykonaniu&#8230; I o tym, że wyższość moralna &#8220;<em>żadną miarą</em>&#8221; nie mogła uczynić Powstania Warszawskiego z wojskowego punktu widzenia mniej beznadziejnym&#8230; Nie, stanowczo nie sposób po takiej lekturze nadal posłusznie konsumować medialnej papki historycznej. To chociaż z Czytelnikami się podzielę, a co. Niech im też zamąci.</p>
<blockquote><p>&#8220;Co z tego, że przeciwstawiali się kiedyś legendzie Powstania [Warszawskiego - RC] na przykład generał Władysław Anders, redaktor Jerzy Giedroyć, Stefan Kisielewski, ten ostatni nie dość, że pisarz, kompozytor, publicysta, to jeszcze uczestnik Powstania. (&#8230;) Ich <strong>prawda o Powstaniu rozmija się z legendą. Więc przegrywa</strong> z innymi wspomnieniami, które lepiej odpowiadają, przyjętemu za obowiązujące, społecznemu zamówieniu.<br />
(&#8230;)<br />
Niepopularne, krępujące słowa-hasła, jak: wina, błąd, lekcja, sąd historii, czy mówiąc zwyczajnie, historyczna recenzja potomnych, mają na przykładzie Września większe szanse, niż wobec Powstania. Które wciąż bywa traktowane namiętnie, osobiście, a także politycznie, nawet komercjalnie. Co w sumie nie sprzyja refleksjom ani ocenom.&#8221;</p>
<p>(s. 16-18)</p></blockquote>
<p>&#8220;Gdzieś około 50. rocznicy Powstania zaproszony do telewizji słowami: &#8220;<em>Bo pan jest przeciw Powstaniu</em>&#8220;, znalazłem się w dyskusyjnej mniejszości. Żeby &#8220;co było do okazania&#8221; (przypomina się CBDO ze szkolnych zeszytów), okazało się, że niby tragedia, niby klęska, a tak naprawdę &#8211; Victoria. Patriotyczna, w każdym razie. Jak wiadomo, wszelkie znaki zapytania, trzykropki, tryb warunkowy, <strong>zdania złożone podrzędnie nie sprawdzają się w telewizyjnej gramatyce</strong>. Raczej zdecydowane pojedyncze kropki, a najlepiej wykrzykniki. Powiedzmy, że powoływałem się na liczbę ok. 200 tys. ofiar Powstania. <em>Jakie około? Najwyżej 180 tysięcy</em> &#8211; prostuje mój kompetentny antagonista, który więcej (naprawdę wiele) wie, niż rozumie. I już leci na ekranie następne pytanie.&#8221;</p>
<p>(s. 21)<br />
<span id="more-885"></span></p>
<blockquote><p>&#8220;Innym razem szczęśliwy, bo ocalał w dobrym zdrowiu i dobrą pamięcią bohater Powstania, odpowiedział na moje narzekania, że o Powstaniu nie powinni wypowiadać się ci, którzy nie brali w nim udziału.</p>
<p>Ale ja przepraszam, czy to znaczy, że Powstanie ma być wyłączną własnością jego przedostatnich już weteranów? (&#8230;) A gdyby ktoś zaproponował odwrotnie, na przekór, że to właśnie akurat może kombatanci nie powinni zabierać głosu we własnej sprawie, tylko spokojnie, pozostając przy swoim, wysłuchać, jak też Powstanie postrzegane jest z dystansu? Ponieważ ich <strong>emocje, oceny, oparte na wspomnieniach będą zawsze subiektywne</strong> i powiedzmy sobie otwarcie: biologia zaciemnia, czy raczej nadmiernie rozjaśnia perspektywę.</p>
<p>(&#8230;) Oczywiście, niczego podobnego nie wypada głośno powiedzieć, a poza tym między uczestnikiem czy naocznym świadkiem historii z jednej, a krytycznym badaczem źródeł z drugiej strony toczą się klasyczne spory, czasami mocno nieprzyjemne. Ktoś pamięta wyraźnie i wydaje mu się, że działo się to wczoraj. Skąd strzelał, z jakiej broni, o której godzinie, czy już padało, czy jeszcze świeciło (&#8230;), kto się sprawdził, kto załamał. Tymczasem rozmaite relacje się nie zgadzają, z dokumentów też wynika inaczej. Ale one również mogą się mylić.</p>
<p>I oto młody historyk, krępująca sytuacja, poucza weterana, kiedy tamtego zawiodła pamięć, gdzie pomylił się, w którym momencie dopuścił się błędu, jak zachował się naprawdę, a jak powinien był. I oto w psychice kombatantów, którzy ryzykowali bezinteresownie, dla patriotycznej idei, w miarę upływu lat pogłębiają się roszczenia. Rodzą się pretensje do podziwu, posłuchu, oraz poczucie wyższości. To zrozumiałe, i co mogłem odpowiedzieć starszemu panu z rozetką <em>Virtuti</em> w klapie niemodnej marynarki, kiedy publicznie huknął na mnie, że wymyślam bzdury na temat porażki Powstania, podczas gdy on pamięta tę chwilę, kiedy nad Warszawą załopotała biało-czerwona flaga. I tej chwili nie zapomni aż do śmierci. Na szczęście we własnym łóżku.&#8221;</p>
<p>(s. 23-24)</p></blockquote>
<p>&#8220;Byłoby całkiem logiczne, że reżyserując moskiewską defiladę, Niemcy powierzyliby część kawaleryjską Polakom, mając ugruntowane przekonanie o polskich zamiłowaniach do wojskowego fechtunku i blichtru, napoleońskiej tradycji. Prezentując jednocześnie swoje nowoczesne wojsko, pancerne i zmotoryzowane, daliby Niemcy do poznania, do przemyślenia, <strong>jaki jest rzeczywisty układ sił</strong> między sygnatariuszami paktu antykominternowskiego w działaniu. I jaka przyszłość, jeśli w ogóle jakaś, rysuje się nad takim aliansem. O czym profesor Wieczorkiewicz już nie spekulował. Porwany swoim autorskim, przyznajmy, pomysłem defilady na Placu Czerwonym.&#8221;</p>
<p>(s. 45-46)</p>
<blockquote><p>&#8220;Myślę, że Polska drogo zapłaciłaby za tamtą defiladę moskiewską wspólną z Niemcami. Gdyby w ogóle do niej doszło. Ale nie doszło, na szczęście. Zresztą Niemcy i tak musiały wojnę przegrać, bo ich plan polegał na podporządkowaniu sobie całego świata. Co się jeszcze nikomu nie udało. I Polska dzieliłaby z Niemcami klęskę w niesławie. Ale świat nie może się obyć bez Niemiec. Po obu wielkich wojnach, które Niemcy wywołały, karcono je, a potem troszczono się, aby doszły do równowagi. I <strong>Rosja, podobnie jak Niemcy, do końca świata musi istnieć</strong>, budząc strach i podziw, nadzieję czy potępienie. </p>
<p>Natomiast Polska, co wykazały zabory, panowie Mołotow z Ribbentropem, a także Jałta, wcale nie musi być dla świata niepodległa. (&#8230;) Obawiam się, że po nieuchronnym rozpadzie niemieckiego imperium (jeśliby takie zdążyło nawet powstać) nie znalazłby się polityk równie potężny i wspaniałomyślny jak Wilson, co by upomniał się o wskrzeszenie kłopotliwego państwa polskiego, któremu &#8211; to prawda &#8211; nie sprzyjała historia, ale samo też było sobie winne. I oto właśnie nie potrafiło się odpowiednio zachować, wiążąc się z hitlerowskimi Niemcami. Ale <strong>ów związek to, dzięki Bogu, tylko perwersyjna, alternatywna fikcja historyczna</strong>.&#8221;</p>
<p>(s. 48)</p></blockquote>
<p>&#8220;Co <em>Anschluss</em> oznaczał dla Czechosłowacji, zupełnie nie martwiło ministra Becka. Zapewne nasi południowi sąsiedzi też nie grzeszyli elegancją mówiąc o Polsce, byli wobec Polski politycznie złośliwi, ale czasem trochę wstyd za naszego ministra, postać było nie było historyczną. (&#8230;) W czerwcu 1937 roku przewidywał, że &#8220;<em>Czechosłowacja jako karykatura monarchii austro-węgierskiej, bez Habsburgów</em>&#8221; nie utrzyma się dłużej niż półtora roku. Gdybyż Beck mógł przewidzieć, że spełnienie tego proroctwa oznaczać będzie katastrofę jego dotychczasowej polityki, że po Czechosłowacji Polska stanie się kolejną ofiarą Hitlera! Ale <strong>resentymenty</strong> wobec Czechosłowacji, o której Beck wyrażał się per &#8220;<em>państewko</em>&#8220;, <strong>były dla niego ważniejsze niż przewidywania</strong>.&#8221;</p>
<p>(s. 65)</p>
<blockquote><p>&#8220;To prawda, że Europa zaczęła wstydzić się za Monachium. Ale Polska ze swoim bezwzględnym, niezręcznym, zupełnie nie w porę wystąpieniem była najmniej powołana, żeby pouczać innych. (&#8230;) Jakby pokrętnie tego nie tłumaczyć, <strong>Polska</strong>, cóż z tego, że <strong>na własną zgubę i na własną rękę, wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji</strong>. I zupełnie przy tej okazji pominęła własne rozbiorowe doświadczenia, którymi ze zmiennym szczęściem, ale przecież zawsze słusznie, zawstydzała opinię publiczną dobrze urządzonej przez cały XIX wiek Europy. &#8220;Manewr zaolziański&#8221; przypomniano sobie w 1968 roku, kiedy wojsko polskie w ramach Układu Warszawskiego wkraczało do Czechosłowacji. (&#8230;)</p>
<p>Zdarzało się podobno weteranom obu operacji z różnych wojskowych pokoleń wymieniać wrażenia. Jedni i drudzy <strong>nie wspominali dobrze tamtych zwycięstw</strong>. Hurrapatriotyczną propagandę z 1938 roku i patos internacjonalistycznego obowiązku 30 lat później, niemal w rocznicę. Jedno i drugie pod polskim sztandarem.&#8221;</p>
<p>(s. 92-93)</p></blockquote>
<p>&#8220;Od paru miesięcy owe 300 metrów częściowo przewieszonej ściany należało do Rzeczypospolitej, podobnie jak szereg innych pięknych ścian tatrzańskich. Dla sportowców było to obojętne, może nawet krępujące, a w ogóle bez znaczenia; nie zważając na nieprzyjazne stosunki między sąsiadami poruszano się swobodnie po Tatrach w ramach konwencji turystycznej. Wojskowa akcja polska byłaby, gdyby nie straty w ludziach, groteskową demonstracją siły: podobno nawet wbrew naszej dyplomacji. Oczywiście na korzyść Hitlera; <strong>upokorzeni Słowacy</strong>, którzy właśnie z rąk niemieckich otrzymali swoją dwuznaczną niepodległość, zapamiętali ten polski sukces i <strong>z większym przekonaniem zbrojnie wkraczali do Polski 1 września</strong> u boku 14 Armii generała Lista. A podczas okupacji kurierzy, którzy kursowali przez Słowację, mieli ciężkie przejścia ze słowacką policją i strażą graniczną.&#8221;</p>
<p>(s. 108)</p>
<blockquote><p>&#8220;A jednak może dałoby się powiedzieć, że polskie &#8220;<em>nie</em>&#8221; Hitlerowi, jakkolwiek do niego doszło, wypowiedziane nieoczekiwanie i w ostatniej chwili, &#8220;<em>nie</em>&#8220;, które kosztowało narodową klęskę, upadek państwa, klęskę, w której Polska została pozostawiona sama sobie, że ta ryzykowna świadoma decyzja podjęta w fatalnej sytuacji wojskowego okrążenia i egzotycznych praktycznie sojuszy okazała się, no, przyjmijmy, że była, <strong>protestem</strong> nie tylko <strong>przeciwko zaborczej, również zbrodniczej ideologii, której konsekwencją była Zagłada</strong>.&#8221;</p>
<p>(s. 54-55)</p></blockquote>
<p>&#8220;Zaczęło się we Wrześniu&#8230; A kiedy skończyło? No, w czerwcu 1989 roku. Pół wieku: wojna, okupacja, niewola i półniewola, z której wybiliśmy się na niepodległość: &#8220;<em>my naród</em>&#8220;. Przy pomyślnym zbiegu okoliczności. Z tym, że okolicznościom trzeba było dopomóc. W samą porę. Byle nie za wcześnie, bo mogłoby się źle skończyć. I nie za późno, to oczywiste. Więc udało się? Zbyt łatwo? <strong>A co, za mało krwi?</strong> Jeszcze, znowu za mało? Oczywiście są ludzie, którym własne życie, jak również życie innych, wydaje się jakoś mało interesujące. Sięgają do przeszłości po mity, z których wynika, że należy im się więcej. Również w imieniu poprzednich pokoleń. (&#8230;)</p>
<p>Toksyczne jest rozsmakowywanie się w martyrologii jako polskim przeznaczeniu, w niezaspokojonej krzywdzie. W tym, że wszyscy chcą nas wykorzystać i porzucić. Bo <strong>kto chciałby żyć w kraju, gdzie albo się ginie, albo jest się oszukiwanym</strong> i wciąż podejrzewa się, że tak będzie.&#8221;</p>
<p>(s. 141-142)</p>
<p><strong>Tomasz Łubieński</strong>, <em>1939. Zaczęło się we Wrześniu</em>, Warszawa 2009.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/885/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/885/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/885/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/885/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/885/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/885/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/885/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/885/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/885/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/885/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=885&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/27/nr-4-zaczelo-sie-we-wrzesniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wszystko ma drugą stronę</title>
		<link>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/25/wszystko-ma-druga-strone/</link>
		<comments>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/25/wszystko-ma-druga-strone/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 19:35:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>absolutnie</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Myślówa]]></category>
		<category><![CDATA[Buzek]]></category>
		<category><![CDATA[dorobek]]></category>
		<category><![CDATA[Dorociński]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Janda]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[Lankosz]]></category>
		<category><![CDATA[Polony]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[Rewers]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://robmyswoje.wordpress.com/?p=913</guid>
		<description><![CDATA[Miałem &#8211; jeszcze w sobotę &#8211; napisać o tym, jak łatwo robić z siebie Katona, domagając się zburzenia Pałacu Kultury i Nauki. Miałem, ale jakoś mi nie szło, a poza tym czas gonił (pisanie licencjatu). Ale nie żałuję, bo w niedzielę poszedłem do kina na &#8220;Rewers&#8220;. I wróciłem z nieco pełniejszym obrazem sprawy&#8230; No, więc [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=913&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Miałem &#8211; jeszcze w sobotę &#8211; napisać o tym, jak łatwo robić z siebie Katona, domagając się zburzenia Pałacu Kultury i Nauki. Miałem, ale jakoś mi nie szło, a poza tym czas gonił (pisanie licencjatu). Ale nie żałuję, bo w niedzielę poszedłem do kina na &#8220;<strong><em>Rewers</strong></em>&#8220;. I wróciłem z nieco pełniejszym obrazem sprawy&#8230; No, więc od początku.</p>
<p><strong>Uwaga:</strong> poniżej znajdują się szczegóły dotyczące fabuły i zakończenia utworu. Mogą też zmusić do myślenia. Zostałeś ostrzeżony.</p>
<p>Oto warszawska trzypokoleniowa rodzina. Z powodów zapewne nie tylko biologicznych &#8211; wszak od końca wojny minęło zaledwie siedem lat &#8211; jedynym mężczyzną w jej gronie jest niejaki Arkadek, malarz socrealista. W &#8220;załatwionym&#8221; przezeń mieszkaniu mieszka jego siostra wraz z matką i babką. Wszystkie trzy panie mają powody, by &#8220;władzy ludowej&#8221; &#8211; mówiąc oględnie &#8211; nie kochać. Trzydziestoletnia Sabina żyje w kulcie bohaterów Powstania Warszawskiego. Jej matce odebrano prowadzoną przed wojną aptekę. Seniorka rodu pomstuje z kolei na przejęcie przez państwo swojej kamienicy, w której po odbudowie ulokowano ministerstwo. Na początku filmu widzimy całą czwórkę naradzającą się pilnie, czy uratowane z pożogi rodzinne złoto należy ukryć, czy może posłusznie oddać organom państwowym (bo przecież &#8220;<em>przed <strong>nimi</strong> nie ma dobrych skrytek&#8230;</em>&#8220;).</p>
<p>W sumie jednak nastroje w rodzinnym gnieździe nie są złe. Można w nim przyjmować adoratorów, rozmawiać z wyklętymi przez władzę poetami, słuchać Pucciniego, a czasami nawet jazzu. Mieszkańcy znajdują w nim azyl przed tym, co panoszy się na zewnątrz: nowomową, cenzurą i wszechobecnym strachem. Pogodę ducha pań (i pana chyba też) wyraża babka, stwierdzając: &#8220;<em>trzeciej wojny światowej chyba nie będzie &#8211; najgorsze już za nami</em>&#8220;. Ale może tak jej się tylko wydaje&#8230;?</p>
<p>W tę oazę normalności w nienormalnym świecie wkracza pewnego dnia <strong>on</strong>. Bronisław &#8211; &#8220;<em>demoniczny mężczyzna o wyglądzie Humphreya Bogarta</em>&#8221; &#8211; wydaje się Sabinie być idealnym kandydatem na męża. Przystojny, opiekuńczy, potrafi w jej obronie dać opryszkowi po mordzie. Nie żyją jednak ze sobą ani długo, ani szczęśliwie: prawdziwe oblicze przybysza szybko okazuje się naprawdę demoniczne. Skłoniwszy dziewczynę (w niezbyt dżentelmeński sposób) do zaręczyn, żąda od niej pisania donosów. Ona, przerażona odkryciem, jaką &#8220;robotę&#8221; wykonuje jej narzeczony, odmawia. Ten w odpowiedzi grozi zadenuncjowaniem całej rodziny za nielegalne przetrzymywanie złota. Doprowadzona do ostateczności Sabina podaje ubekowi truciznę. Gdy dosłownie cudem udaje się zniszczyć dowody zabójstwa, wydaje się, że nadszedł koniec koszmaru.</p>
<p>Ale nie nadchodzi. W kolejnej scenie widzimy Sabinę, jak &#8211; zanosząc się płaczem &#8211; planuje usunięcie ciąży. Razem z dziewczyną są jej matka i babka; domyślamy się, że to od ich rad zależeć będzie ostateczna decyzja.</p>
<p>Przypomnijmy sobie raz jeszcze, ile krzywd przyniósł całej rodzinie nowy ustrój, jak potraktował Sabinę Bronisław, funkcjonariusz tego ustroju, bez cienia wątpliwości ojciec dziecka. A oto teraz kobiety otrzymują &#8211; przynajmniej iluzoryczną &#8211; szansę odwetu za doznane krzywdy. Jakiego dokonują więc wyboru?</p>
<p><span id="more-913"></span></p>
<p>Jedynego racjonalnego. <strong>Dziecko należy urodzić</strong> &#8211; zgodnie oświadczają starsze damy. Nie posługują się przy tym &#8211; co jest pewnym zaskoczeniem &#8211; argumentami natury religijnej. &#8220;<em>Dziecko to zawsze dziecko!</em>&#8221; &#8211; stwierdza babka. W domyśle: <em>nieważne, czyje ma geny &#8211; ważne, że będzie dla swojej matki podporą na starość</em>. A także: <em>ma prawo żyć, <strong>niezależnie od tego, jaki łajdak przyczynił się do jego poczęcia</strong></em>.</p>
<p>Opisaną powyżej scenę uważam za <strong>kluczową</strong>. Nie wiem, ilu jest skłonnych dostrzegać w całej historii metaforę dziejów pewnego narodu po pewnym dziejowym kataklizmie. Być może tylko ja. Przypuszczam jednak &#8211; a przypuszczenie to graniczy z pewnością &#8211; że wplecenie w film archiwalnych nagrań z powojennej odbudowy Warszawy nie było jedynie zabiegiem technicznym.</p>
<p>Wiemy dziś, kim był Bolesław Bierut, Stanisław Radkiewicz i ich wspólnicy, nade wszystko zaś ich mocodawca Józef Stalin. Byli zbrodniarzami, tyranami, kłamcami &#8211; słowem, osobnikami pod każdym względem odrażającymi. Dziś &#8211; szczęśliwie &#8211; ich rządy i oni sami należą do przeszłości, podobnie jak w przeszłość odpłynął otruty Bronisław. Ale nawet po ich epoce zostało coś, co ich przetrwało i może służyć wolnemu już społeczeństwu. Podobnie, jak syn łotra może &#8211; wychowywany przez dobrych ludzi &#8211; stać się człowiekiem szlachetnym i uczciwym.</p>
<p>Dostrzegam w &#8220;<em>Rewersie</em>&#8221; echo <a href="http://robmyswoje.wordpress.com/2009/09/24/nr-3-historia-polskiej-mysli-politycznej-xix-i-xx-wieku/"><strong>zapisków</strong></a> Marii Dąbrowskiej, która właśnie w ciemnych latach stalinizmu zanotowała, iż &#8220;<em>w złej sytuacji trzeba umieć wykorzystać jej wszystkie dobre strony</em>&#8220;. A także późniejszej o przeszło trzydzieści lat <a href="http://robmyswoje.wordpress.com/2009/07/19/odc-43-przetrwamy/"><strong>piosenki</strong></a> Wojciecha Młynarskiego: &#8220;<em>Tu, w naszym domu i rodzinie (&#8230;) Przetrwamy&#8230;</em>&#8220;. I wreszcie całkiem świeżego <a href="http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&amp;id=15452"><strong>wywiadu</strong></a> Stefana Chwina dla &#8220;Przeglądu&#8221;: &#8220;<em>chyba nikt u nas nie zamierza powołać do istnienia np. Muzeum Historii Rodzin Polskich 1944-1989. Nie tych na emigracji, tylko tych żyjących w kraju. A to by było prawdziwe Muzeum Prawdy o Polsce</em>&#8220;.</p>
<p>Bohaterka filmu mogła pozbyć się owocu tragedii &#8211; miała ku temu wszelkie możliwości. Ale czy pozbawiając się związanych z dzieckiem nadziei na przyszłość, zmieniłaby w ten sposób traumatyczną przeszłość? Podjęła więc inną decyzję &#8211; i po kilkudziesięciu latach chyba jej nie żałuje.</p>
<p>Stało się tak dzięki matce i babce Sabiny. Ich mądra, wolna od nienawiści czy żądzy zemsty (która byłaby przecież zrozumiała&#8230;) postawa pozwoliła odnaleźć i wykorzystać drugą, tę <strong>dobrą stronę</strong> beznadziejnej na pozór sytuacji. Jakże chciałoby się widzieć zrozumienie dla takiej filozofii działania u dzisiejszych historyków, polityków, dziennikarzy&#8230;</p>
<p>Roman Czubiński</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/robmyswoje.wordpress.com/913/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/robmyswoje.wordpress.com/913/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/robmyswoje.wordpress.com/913/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/robmyswoje.wordpress.com/913/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/robmyswoje.wordpress.com/913/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/robmyswoje.wordpress.com/913/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/robmyswoje.wordpress.com/913/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/robmyswoje.wordpress.com/913/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/robmyswoje.wordpress.com/913/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/robmyswoje.wordpress.com/913/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=robmyswoje.wordpress.com&blog=4018262&post=913&subd=robmyswoje&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://robmyswoje.wordpress.com/2009/11/25/wszystko-ma-druga-strone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">absolutnie</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>