89. Tuwim – Wiersz Wielce Uczony

2016/07/21

ZNALAZŁEM TO W INTERNECIE. CZYLI TO MUSI BYĆ PRAWDA!!!

Dzisiejsza wersja utworu zawierałaby niewątpliwie wzmiankę o takich wiarygodnych źródłach wiedzy o świecie, jak jutub i Kwejk. A jeśli już pojawiałoby się w niej radio, to… aż strach pomyśleć, które.

***

Na insułach za Japonami
Kokosz-Pstrokosz czubata, gdy jej
sprowadzono kura z Indyey,
zniosła jaje z karakterami.

A pisało na onem jaju:
„Panim+Efad+Eloim+Hubem”;
i przyfrunął z ziemi Nogajów
Gryphus-Skrzekot z czarnym Cherubem.

(A ów Cherub miał zlote szpony,
a ów Gryphus po chińsku świstał
— jak powiada wielce uczony
Lycosthenes, naturalista.)

I siedziała na onem jaju
Kokosz-Pstrokosz lat siedemdziesiąt
u Pygmejów, w mieście Bombaju,
dokąd drogi sto lat i miesiąc.

Aż się z jaja onego wykluł
Kynocephal z ognistą szyją!
(„U czarownic na konwentyklu
przedni przysmak!” – pisze Delrio.)

Za morzami, w dziwnych narodziech,
ukazali się Auripedzi,
item Człekoń albo Mężodziew
na brandańskiej insule siedzi.

By zaś zgubić tego niewida,
czytaj traktat Horsta z Frankonii
(„Misceatur assa foetida
cum oleo hypericoni
„).

Item czytaj księgi Merlina,
Aldrovanda i Montigrada,
item słuchaj radia z Berlina,
gdy uczony Adolphus gada

vir et miles gloriosus, fastus,
mystagogus magnae experientiae,
Theophrastus Paracelsus Bombastus
,
któren posiadł wszelkie one scyencje.

(1936 r.)


Szóstka-oszustka

2016/06/13

Przedstawianie wyborców PiS i ich intencji wyłącznie w czarnych barwach byłoby krzywdzące. W rzeczywistości obraz jest wielokolorowy.

Jeden sądzi, że polityka zagraniczna PiS poprawi pozycję Polski w Europie. Drugiemu wydaje się, że rządy tej partii zakończą patologie, z którymi zetknął się w różnych sferach działania państwa. Trzeci ma nadzieję, że dadzą nowy impuls gospodarce. Czwarty spodziewa się większego poszanowania bliskich mu wartości konserwatywnych. Piątego przekonał program 500+. Za to szósty

…szósty, niestety, jest cwaniakiem i kombinatorem, który wie, że zmierzająca do autorytaryzmu władza potrzebuje właśnie takich, jak on sam. Kto w końcu, jak nie on, najlepiej „wytłumaczy” narodowi, że – na przykład – łamanie demokracji to nie żadne łamanie demokracji, że niezależne sądownictwo to komunistyczny przeżytek, a ci, co władzy nie kochają i nie chwalą, to zdrajcy i świnie odspawane od koryta? Szósty spodziewa się też, że oddawane władzy przysługi nie pozostaną bez nagrody.

Tak, ten szósty to kawał mendy. W przeciwieństwie – co podkreślam – do pozostałych. Problem polega na tym, że to właśnie on trafnie ocenia sytuację. Pozostałych prędzej czy później czeka bolesne rozczarowanie.


88. Daukszewicz – Wiosna nasza

2016/06/04

Mamy wciąż demokrację i mamy pluralizm.
Demokracji za dużo – czas już ograniczyć!
Niezbyt pluralistyczny jest i kapitalizm:
zamiast żywić i bronić – każe grosze liczyć…

Mamy też i cenzury już pierwsze jaskółki:
wyrzucanych z roboty za własne osądy,
mamy najnowszy ZBoWiD, nietykalne spółki
i jedynie słuszne partie i poglądy!

Mamy też dziennikarzy władzy nieprzychylnych,
których to dla przykładu czas utemperować,
mamy wreszcie Przywódcę, co znów Nieomylny
i klakierów, co krzyczą – Wodzu, Ty nasz prowadź!!!

Mamy też społeczeństwo, które znowu milczy
i tajniaków węszących jak za starych czasów,
mamy donosicieli, wrócił bilet wilczy
i bankiety znów mamy, jak za królów Sasów!

…jednym słowem – powraca wszystko, co sprawdzone,
i brakuje już tylko do obrazu tego
słów:
„Dla dobra Narodu będzie przywrócone
Biuro Polityczne Komitetu Centralnego!”


Zagłoba mruga znacząco, czyli o korzyściach z czytania Sienkiewicza

2016/05/18

Autodestrukcja. Masochizm. Pęd do katastrofy. Zanik instynktu samozachowawczego. Skąd ja, u licha, znam tę atmosferę?! – zachodzę w głowę od ładnych paru miesięcy.

PiS, Kukiza i Korwina wspierają przede wszystkim ludzie bardzo młodzi – dowodzą badania socjologiczne, zgodne tu w stu procentach z moimi własnymi obserwacjami. A przecież to właśnie młodzi najdłużej będą musieli żyć w opresyjnym, niedemokratycznym i wrogim wobec jakiejkolwiek inności państwie, które wyżej wyliczeni im szykują – w czym entuzjazm owej młodzieży walnie pomaga. I proszę nie chrzanić, że PiS państwa opresyjnego budować nie chce: atak na Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy obnażył intencje partii Kaczyńskiego w sposób ostateczny. Ktoś, kto nie zamierza włamać się do mieszkania, nie wyważa zamka w jego drzwiach.

PiS, Kukiza i Korwina wspierają ludzie określający się (z pewnością szczerze) jako patrioci. A przecież integracja europejska (której PiS, o reszcie wymienionych już nie wspominając, bruździ jak tylko może) to gwarancja bezpieczeństwa Polski, zabezpieczenie naszego kraju przed rosyjską ekspansją, a także jedyna siła dusząca niemiecki nacjonalizm – co powinno być jasne jak 2+2=4.

PiS, Kukiza i Korwina wspierają (często w sposób niesmacznie ostentacyjny) liczni duchowni oraz ogromna liczba świeckich katolików. A przecież doświadczenia hiszpańskie, włoskie czy irlandzkie dobitnie pokazują, że sojusz Kościoła z prawicowymi populistami przeciwko wolnościom obywatelskim to najkrótsza droga do dechrystianizacji społeczeństwa.

PiS, Kukiza i Korwina wspiera – o zgrozo! – nawet pewien znany mi anarchista. A przecież elementarna logika wskazuje, że władza szanująca przynajmniej wolność słowa i sumienia powinna być dlań złem bez porównania mniejszym, niż słabo przypudrowany pozorem demokracji zamordyzm.

Autodestrukcja. Masochizm. Pęd do katastrofy. Zanik instynktu samozachowawczego. Skąd ja, u licha, znam tę atmosferę?!…

Olśniło mnie! Już wiem.

„W tejże chwili jacyś konni ukazali się na prochorowskim brzegu. (…)

Zagłoba spojrzał i zimny pot oblał go od stóp do głowy: poznał kozaków Bohunowych. (…) przykrył oczy ręką, niby to jako człek źle widzący wpatrywać się musiał czas jakiś, wreszcie począł krzyczeć, jakby go kto ze skóry obdzierał:

— Ditki! to Kozacy Wiśniowieckiego! O, dla Boga i Świętej-Przeczystej! prędzej do brzegu! Już my tamtych, co zostali, odżałujemy, a porąbać prom, bo inaczej pohybel nam wszystkim!

Zrobił się krzyk, wśród którego nie było słychać nawoływań od strony Prochorówki. W tej chwili prom zgrzytnął o żwir brzegowy. Chłopi poczęli wyskakiwać, ale jedni nie zdążyli jeszcze wysiąść, gdy drudzy rwali już burty promu, bili siekierami w dno. Deski i oderwane szczapy poczęły latać w powietrzu. Niszczono nieszczęsny statek z wściekłością, rwano na sztuki i kawałki, przestrach zaś dodawał siły burzącym.

A przez ten czas pan Zagłoba krzyczał:

— Rąb, tłucz, rwij, pal!… ratuj się! Jarema idzie! Jarema idzie!

Tak krzycząc, wycelował swoje zdrowe oko na Helenę i począł nim mrugać znacząco.”

(H. Sienkiewicz, Ogniem i Mieczem, Warszawa 1964, t. 1, s. 306-307)

Roman Czubiński


87. Piątek – Mały Kukizek

2016/05/02

To, co zepsuł przez ostatnie lata system edukacji, my – ludzie dumnie zaliczający siebie do inteligencji – musimy teraz mozolnie naprawiać sami. Trzeba tłumaczyć pełnym dobrej woli, ale otumanionym młodym gimbopatriotom najprostsze fakty, uczyć ich rozróżniania prawdy od kłamstwa, podsuwać wartościowe lektury. Cierpliwie znosić groteskowy protekcjonalizm („co ty, lemingu po uczelni, wiesz, skoro nie oglądasz na jutubie PANA JANUSZA…”), obelgi „ty lewaku” zamiast argumentów i fochy za post dłuższy od dwóch linijek albo za użycie trudnego słowa. I powtarzać w duchu, że nie takie matołki już mądrzały.

Wszystko to prawda. Ale jak by się nieraz chciało zrobić to, co poniżej…

***

Gazetki twojej nie kupię,
ominę twoją kamerę,
bo ciągle bluzgasz i kłamiesz,
bo nudnym jesteś hejterem.

Tłumaczyć nic już nie będę
— masz uszy ciągle zatkane,
bo jesteś mały kaczorek,
bo jesteś mały orbanek.

Do twego sklepu nie wejdę,
nie kupię nawet sardynek,
bo jesteś mały kukizek,
bo jesteś mały korwinek.

Wkrótce przeminie czas trolli
i przyjdzie kara dla świnek
— ja wtedy będę cię bronić,
choć jesteś mały gowinek,

lecz dziś mnie w kłótnię nie wciągniesz,
pominę bluzgów lawinę…

Bo czyim trollem byś nie był,
to jesteś – mały putinek.

Cały tekst


Prawo i Sprawiedliwość. Nazwa zobowiązuje

2016/04/27

Jak już wszyscy wiedzą (albo nie), Sąd Najwyższy podjął wczoraj ważną decyzję. Będzie nadal traktował wyroki Trybunału Konstytucyjnego tak, jak należy – to znaczy jako źródło prawa ważniejsze od widzimisię tego czy innego kacyka PiS, który za podawanie kapci Prezesowi został np. ministrem.

Redakcja opiniotwórczego portalu „Róbmy Swoje!” poprosiła kilka czołowych twarzy Dobrej Zmiany o komentarz do tego faktu:

Beata Kempa:Sąd Najwyższy nie istnieje.

Zbigniew Ziobro: „Ładna dziś pogoda.”

Beata Mazurek: „Zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy.”

Stanisław Piotrowicz: „Ja tam nie słyszałem, żeby MÓJ Sąd Najwyższy powiedział coś nowego o tym całym trybunale. Ale zadzwonię na Nowogrodzką.”

Krystyna Pawłowicz: „A sp***lajcie.”

Jerzy Gosiewski: „W sumie to ja się na tym nie znam, ale… ŻOŁNIERZE WYKLĘCI.

Towarzysz Lukullus Bojler: „Sąd, srąd. TUSK BYŁ GORSZY!!!”

A teraz najlepsze: jedna z powyższych wypowiedzi NIE JEST zmyślona! Kto bez pomocy wyszukiwarki zgadnie, która?

Roman (jeszcze istnieje) Czubiński


Aborcja na demokracji

2016/04/16

Uważasz, że ciąża nie jest tylko „wewnętrzną” sprawą kobiety?

Że życie dziecka też ma znaczenie?

Że w razie potrzeby państwo ma prawo interweniować, żeby uratować je przed aborcją?

Masz rację!

W takim razie na pewno zrozumiesz, że – gdy władza zagraża demokracji i praworządności – też można i należy sięgać po pomoc z zewnątrz…

Roman Czubiński